Przejdź do treści głównej

Skąd organizacje na świecie mają pieniądze?

Tyle mówi się ostatnio o różnych źródłach finansowania polskich organizacji. Zobaczmy, skąd czerpią środki na działalności organizacje zagraniczne. „Dieta” organizacji pozarządowych w Europie i na świecie bazuje na podobnych składnikach, jednak proporcje między nimi w poszczególnych krajach są różne. W Belgii 2/3 przychodów NGO to środki publiczne, w Kanadzie i USA ponad połowa budżetu organizacji pochodzi ze sprzedaży dóbr i usług, a darowizny stanowią ponad 40% środków sektora w Wielkiej Brytanii oraz Norwegii.

Niezależnie od tego, jakie są szczegółowe regulacje prawne określające sposób funkcjonowania organizacji w poszczególnych krajach, lista podstawowych źródeł przychodu jest podobna: dotacje ze środków publicznych, darowizny od osób indywidualnych i biznesu, opłaty z działalności gospodarczej i inne, takie jak na przykład składki członkowskie.

Można więc powiedzieć, że „dieta” organizacji pozarządowych w Europie i na świecie bazuje na podobnych składnikach, jednak proporcje między nimi w poszczególnych krajach są różne. Ich udział w całościowym budżecie zależy od kilku czynników: obowiązującego modelu polityki społecznej, ugruntowania tradycji filantropijnych, a także społeczno-gospodarczej sytuację kraju.

W konsekwencji, w jednym kraju środki z danego źródło przychodów mogą stanowić ponad połowę przychodów wszystkich organizacji, podczas gdy w innym jego udział nie przekracza 10%. Co ciekawe, tak duże różnice występują nawet między krajami reprezentującymi ten sam model funkcjonowania sektora.

W Belgii „monodieta” ze środków publicznych

Udział środków publicznych w budżecie organizacji z poszczególnych krajów waha się od 68% w Belgii do 10% w Niemczech, choć obydwa kraje reprezentują ten sam model funkcjonowania sektora (tzw. model reński lub konserwatywny – zobacz, na czym polega: „Ile organizacji jest w Polsce i na świecie”).

Zgodnie z założeniami teoretycznymi charakteryzuje się on znacznymi środkami przeznaczanymi przez państwo na politykę społeczną i preferowaniem organizacji pozarządowych jako jej realizatora. Taki sposób definiowania relacji między państwem a sektorem powinien skutkować znaczącym udziałem środków publicznych w budżetach organizacji, co faktycznie ma miejsce w Belgii, jednak nie potwierdza się w Niemczech.

Częściowym wytłumaczenie tej rozbieżności może być system refundacji opłat za usługi społeczne (w szczególności opiekuńcze), funkcjonujący w Niemczech – klient kupuje je od organizacji (a więc z punktu widzenia przychodów sektora są one traktowane jak opłaty za usługi), korzystając następnie z całkowitej lub częściowej refundacji kosztów od publicznej instytucji finansującej.

Eliminacyjna dieta szwedzkich organizacji, w Norwegii mniej restrykcyjna

Także między krajami skandynawskimi występują duże różnice w udziale środków publicznych w budżecie sektora. W skandynawskim modelu funkcjonowania sektora (zobacz, na czym polega: „Ile organizacji jest w Polsce i na świecie”), to państwo dominuje w realizacji usług publicznych. Można więc się spodziewać, że dotacje publiczne stanowić będą niewielką część środków pozostających w dyspozycji organizacji. I jest to prawdą w Szwecji, gdzie zaledwie 16% przychodów pochodzi z tego źródła. Jednak w Norwegii jest to 43%, a więc ponad dwa i pół razy więcej. Najwyraźniej więc udział norweskich organizacji w realizacji usług publicznych nie jest wcale taki mały – widać to zresztą w strukturze obszarów ich aktywności – o ile w Szwecji niemal nie ma stowarzyszeń i fundacji zajmujących się usługami socjalnymi czy ochroną zdrowia, o tyle w Norwegii stanowią w sumie 20% sektora.

W Wielkiej Brytanii, USA i na Węgrzech co trzecia łyżeczka od państwa

Państwa Europy środkowej bliższe są modelowi konserwatywnemu (świadczy o tym np. zasada subsydiarności w polskiej konstytucji), jednak także między nimi widać duże różnice – w Czechach udział środków publicznych wynosi 65%, w Polsce 55%, a na Węgrzech 35%.

Ta ostatnia wartość oznaczająca udział środków publicznych na poziomie ok. 1/3 budżetu sektora wydaje się być charakterystyczna dla krajów anglosaskich: w Wielkiej Brytanii stanowią one 34%, a w USA 33% (przy czym w Stanach Zjednoczonych dużą część środków od rządu stanowią kontrakty, a nie dotacje czy granty). W Kanadzie środki publiczne to jeszcze mniejsza część budżetu sektora – 20%.

Samofinansowanie podstawą diety w Kanadzie i USA

To, co jest charakterystyczne dla modelu anglosaskiego (liberalnego – zobacz, na czym polega: „Ile organizacji jest w Polsce i na świecie”), to sytuacja konkurencji o realizację usług publicznych między podmiotami trzeciego sektora a biznesem. Jej konsekwencją jest komercjalizacja organizacji, co przejawia się między innymi dużym udziałem środków ze sprzedaży dóbr i usług w budżecie sektora – zarówno w Kanadzie, jak i USA stanowią ponad 50% wszystkich przychodów. Jednak dla brytyjskich organizacji przychody z działalności ekonomicznej są zdecydowanie mniej istotnym źródłem finansowania – stanowią zaledwie 10% ich przychodów.

Trzeba jednak pamiętać, że dane te dotyczą wyłącznie podmiotów posiadających status charities, zaś do szeroko rozumianego trzeciego sektora w Wielkiej Brytanii zaliczają się różnego typu przedsiębiorstwa społeczne, utrzymujące się z działalności ekonomicznej. Gdyby uwzględnić je w statystykach, udział przychodów ze sprzedaży zapewne by wzrósł.

Filantropia – ważny punkt w jadłospisie norweskich i brytyjskich organizacji

W Niemczech, Belgii, Portugalii i na Węgrzech przychody ze sprzedaży to niemal 1/3 przychodów sektora. Nieco mniejszy jest ich udział w Czechach (22%), a w Polsce zaledwie 16%. Za to w krajach skandynawskich w ogóle brak danych o ekonomicznej działalności sektora – o źródłach budżetu szwedzkich organizacji dane są niepełne, a w dostępnych informacjach o finansach sektora w Norwegii o takich przychodach w ogóle nie ma mowy.

Norweskie organizacje są za to hojnie wspierane darowiznami – z filantropii pochodzi 43% ich przychodów. Podobny jest udział środków od prywatnych darczyńców (indywidualnych i instytucjonalnych) w Wielkiej Brytanii (44%), gdzie tradycje działalności charytatywnej są długie i silne. W innych krajach nie przekracza on 20%, poza Węgrami, gdzie stanowił 32% przychodów.

 

Wykres. Źródła przychodów organizacji

 

Dane pochodzą z pognębionego deck researchu wykonanego w 2016 roku przez Stowarzyszenie Klon/Jawor dzięki wsparciu Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności. Szczegółowe źródła danych o liczbie organizacji w poszczególnych krajach znaleźć można w serwisie fakty.ngo.pl: fakty.ngo.pl/liczba-ngo-na-swiecie.

 


Co to jest NGO? Ile jest w Polsce NGO? Czym zajmują się NGO? Dowiesz się w serwisie fakty.ngo.pl.


Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 2 0

Skomentuj

KOMENTARZE

  • Zacznijmy od tego, że nie ma żadnego "sektora" ~Józef Cieśla 09.08.2017, 01:03 Podstawowym błędem tych wszystkich statystyk jest hurtowe traktowanie wszystkich "organizacji pozarządowych" (czyli w uproszczeniu: osób prawnych o statusie stowarzyszenia lub fundacji) do jednego worka z napisem "sektor". Dzięki temu uzyskujemy różne bardzo ciekawe wyniki mające potem tyle wspólnego z rzeczywistością, co hipotetyczne badanie typu "skąd spółki mają pieniądze" z którego mogłoby wynikać, że spółki mają pieniądze głównie ze Skarbu Państwa (ponieważ jak zsumujemy dochody wszystkich razem spółki w Polsce to się okaże, że najwięcej zarobiły na zamówieniach publicznych, np. przy budowie autostrad - nie mówiąc o tym, że jak włączymy w tę statystykę jeszcze spółki skarbu państwa, to już w ogóle nam wyjdzie, że praktycznie nie ma w Polsce prywatnego sektora) albo "wolontariat w ZSRR". ODPOWIEDZ

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • fundusze, fundraising, finansowanie
  • organizacje za granicą
  • z badań III sektora